Internetowa Giełda Towarowa NetBrokers jest największą w Polsce platformą skierowaną do firm działających na rynku rolno-spożywczym.  
 
 
wersja polska
wersja angielska
wersja rosyjska
 
Tabela ofert
 Kod firmy:
 ID:
 Hasło:
Wejście Rejestracja
   
 
  | O firmie | Cennik | Reklama | Informacje prasowe | Instrukcja obsługi | Kontakt | Charakterystyka Tabeli Ofert |
 
   
 
Miejsce na Twoją
reklamę
Miejsce na Twoją
reklamę
 
 
      Wyświetlanie wyników: 10 25 50 wszystkie                waluty online: [Bankier.pl]
 
 
 
    Dział Handlowy:  Gadu-Gadu 4997525 | wstecz | dalej | na dół | strona główna | administrator |     
 
 
Unia Europejska
  Wspólna Polityka Rolna
- Informacje ogólne
- Dopłaty bezpośrednie
- WPR na lata 2014-2020
- Płatności bezpośrednie

-

Handel zagraniczny
- Portal UE
   
Rynki towarowe
  Mięso
- Notowania
- Notowania rynków zagranicznych
- Komentarze i analizy
- Informacje MRiRW: [ wieprzowina, wolowina, drób, baranina ]
  Zboże
- Notowania
- Komentarze i analizy
- Informacje MRiRW
  Pasze
- Notowania
- Komentarze i analizy
- Informacje MRiRW
  Owoce i warzywa
- Notowania
- Komentarze i analizy
- Informacje MRiRW
  Mleko
- Notowania
- Komentarze i analizy
- Informacje MRiRW
  Cukier
- Komentarze i analizy
- Informacje MRiRW
  Prognozy
- Ogólne,    Mięso
- Zboże,      Mleko
  Wykresy cen towarów
- Wykresy z tabeli NetBrokers
   
Wokół rynków
- Środki ochrony roślin [10]
- Pasze i dodatki [37]
- Przyprawy i osłonki [19]
- Maszyny i urządzenia [27]
- Usługi transportowe [74]
- Wędliny [14]
- Magazyny, chłodnie, itp. [44]
   
 
 
Opracowania
www.netb.pl
2017-09-04
Grupa Chorten: Mija czas zachłyśnięcia się zachodnimi produktami

- Jeszcze do niedawna klienci pytali o zachodnie marki, bo panowało przekonanie, że tam mają lepszą technologię wytwarzania. A teraz klient już nie prosi: „daj mi niemiecką czekoladę”, dziś ludzie pytają mnie, czy produkt jest z Polski, bo wiedzą już, że lepiej zrobiony - mówił Stanisław Panasiuk, właściciel trzech sklepów partnerskich Grupy Chorten z Białej Podlaskiej, podczas II Targów Ogólnospożywczych Grupy Chorten, które odbyły się 2 września na Stadionie Miejskim w Białymstoku.

Mimo że najnowsze badania rynku wskazują, że 70 procent Polaków woli kupować polskie produkty, to ta deklaracja nie zawsze wiąże się ze świadomością, co jest tak naprawdę polskie. Nie do końca też rozpoznajemy polskie sklepy - informuje Grupa Chorten, która stara się promować zakupowy patriotyzm i prowadzi kampanię „Kocham Polskę – kupuję w polskich sklepach".

- Nie ma wolności bez gospodarczej niezależności. A tej niezależności nie będzie bez silnych polskich firm, dlatego trzeba budować świadomość Polaków, by wspierali polską gospodarkę, tak jak robią to np. Niemcy. Te pieniądze wydawane tutaj na miejscu wracają choćby w postaci podatków – mówiła Magdalena Szabłowska, dyrektor do spraw eksportu w Grupie Mlekovita podczas II Targów Ogólnospożywczych Grupy Chorten, które odbyły się 2 września na Stadionie Miejskim w Białymstoku.

Podkreślała, że firma, która ma w 100 procentach polski kapitał nie bała się też wprowadzić na sklepowe półki marki mleka pod nazwą „Polskie”. Zaznaczała także, że firma, która tworzy najcenniejszą polską markę i z powodzeniem zdobywa rynki zagraniczne eksportując do 80 krajów świata, stara się mocno współpracować lokalnie. To właśnie wywodzące się z Podlasia sklepy PSS Społem Białystok i te pod szyldem Grupy Chorten jako pierwsze testują wszystkie wprowadzane przez Mlekovitę innowacje.

O tym, że mija czas zachłyśnięcia się zachodnimi towarami mówił Stanisław Panasiuik, właściciel trzech sklepów partnerskich Grupy Chorten z Białej Podlaskiej.

- Jeszcze do niedawna klienci pytali o zachodnie marki, bo panowało przekonanie, że tam mają lepszą technologię wytwarzania. A teraz klient już nie prosi: „daj mi niemiecką czekoladę”, dziś ludzie pytają mnie, czy produkt jest z Polski, bo wiedzą już, że lepiej zrobiony - stwierdził Stanisław Panasiuk.

Janusz Kulesza, zastępca prezesa PSS Społem Białystok zaznaczał, że jeśli chodzi o produkcję, to firma wykorzystuje surowce z najbliższej okolicy i to też jest przejaw patriotyzmu lokalnego.

- W produkcji bazujemy na naszym regionalnym rynku, dla przykładu mięso do wyrobów wędliniarskich zamawiamy w Brańsku, a mąkę dla naszych piekarni bierzemy z zakładów zbożowych w Białymstoku. Obrót finansowy powinien się zamykać w obrębie naszej małej ojczyzny, a wtedy budujemy zamożność regionu – uważa Kulesza.
Mówił też o wielu inicjatywach kulturalnych i charytatywnych, które wspiera białostocka spółdzielnia, jak choćby Up To Date Festival czy dziecięce hospicjum, co świadczy o tym, że pieniądze wydawane lokalnie wracają do społeczności.

- To jest nasz obowiązek i tak powinni działać przedsiębiorcy - skwitował przedstawiciel PSS Społem.

Z kolei Krzysztof Pakuła, prezes Grupy Chorten mówił, że działa ona na zasadzie partnerstwa, a nie franczyzy, tworzą ją handlowcy wywodzący się z konkretnego miejsca, którzy znają potrzeby swoich klientów.

- My stąd pochodzimy i jesteśmy dobrze znani swoim klientom. Ja sam prowadząc sklepy wielu swoich klientów znam po imieniu, wiem czego szukają, znam nawet potrzeby ich milusińskich – zaznaczył prezes Pakuła. – Jesteśmy dla ludzi, znamy się, prowadzimy biznes z ludzką twarzą. Nie jesteśmy jak duże sieci jedynie maszyną do zarabiania pieniędzy, dlatego bardzo angażujemy się w działania charytatywne czy sponsorowanie sportu. Jesteśmy też po to, by wspierać polskich detalistów, dystrybutorów i producentów. Osobiście uważam, że nie jest patriotą ten, kto nie kupuje w polskich sklepach.

Prof. Robert Ciborowski, rektor Uniwersytetu w Białymstoku i ekonomista, który sam nazywa się rynkowym liberałem, komentował, że w chwili obecnej wiele się mówi o wolnym rynku, ale tak naprawdę go nie ma.

- Gdy nasze produkty wchodzą na rynek, to obowiązują nas unijne obostrzenia. Jeśli mamy wspierać polskie produkty, to tylko tu, za granicą nie mamy szans. Polskie produkty są doskonałej jakości, dużo lepszej, niż te zagraniczne, w handlu i branży spożywczej mamy przewagi konkurencyjne, więc gdyby wszystko było takie proste, to już dawno byśmy ten światowy rynek zdominowali – mówił wprost prof. Ciborowski.

Co do realnej możliwości wsparcia polskiego handlu i sektora spożywczego przez polityków, to ekonomista upatruje ją jedynie w obniżeniu podatków.

- Podstawą jest, by przede wszystkim nie przeszkadzać w prowadzeniu biznesu. A aby wspierać własne, rodzime firmy trzeba przedsiębiorcom dać możliwość kumulowania zysków. To przyspieszy rozwój firm i poprawi ich konkurencyjność. To kumulowanie zysków może nastąpić tylko w jednej sytuacji, czyli gdy obniży się podatki – przekonywał Ciborowski.
Samorządowcy obecni na debacie zaznaczali, że do dyspozycji mają tylko „miękkie” rozwiązania, jeśli chodzi o możliwość wsparcia dla lokalnych sklepów i producentów. Jak mówił Rafał Rudnicki, zastępca prezydenta Białegostoku, czasem urzędnicy muszą się wręcz tłumaczyć przed służbami z tego, że chcą pomóc firmom.

- Nasze zadanie jako samorządu to stwarzanie warunków do rozwoju przedsiębiorczości. To przyjazna obsługa w urzędach, bez względu na to, czy firma jest mała czy duża. To także uzbrajanie terenów inwestycyjnych czy budowanie do nich dróg – uważa wiceprezydent Rudnicki.

Natomiast Jerzy Leszczyński, marszałek województwa podlaskiego obecny na debacie zaznaczał, że istotna jest wspólna promocja regionu i sektora spożywczego. Stąd inicjatywy takie jak choćby Podlaska Marka Roku.

- Podlaską Marką Roku jest choćby Mlekovita, ale na Podlasiu mamy też dużo produktów regionalnych i tradycyjnych. Warto, by one też znalazły się w sklepach – uważa Leszczyński.

Andrzej Kondej, doradca marketingowy specjalizujący się w branży FMCG podsumowując debatę skwitował, że należy podejść do tematu patriotyzmu konsumenckiego racjonalnie.

- Handel musi być żywy, na rynku muszą być sklepy małe, średnie i duże. Ale wielu klientów nazywamy dziś smart shopperami. To klienci decydują, czego potrzebują, a rolą sklepów jest wyjść do nich z dopasowaną ofertą – zaznaczał Kondej.

Źródło: portalspozywczy.pl

 
 
 
Tygodnik Finansowy
-Handel w niedziele: Co dalej z projektem?
-Małpka chce znaleźć nowego inwestora branżowego
-Afryka trudna dla biznesu
-Black Friday najważniejszym dniem listopada dla e-commerceBlack Friday najważniejszym dniem listopada dla e-commerce
-Koszyk cen: jaja i pomidory podbijają ceny w dyskontach
-PRCH: Zakaz handlu w niedziele doprowadzi do fali zamknięć małych sklepów
-Coraz więcej szykan dla polskich firm we Francji
-Organizacje rolnicze apelują o układ handlowy pomiędzy Wielką Brytania i Unią Europejską
-Badanie: Millenialsi oczekują szybszej dostawy, ale nie chcą za nią dopłacać
-KIPDiP: Zakaz uboju rytualnego zablokuje rozwój polskiego drobiarstwa na lata
-II edycja Food Show - zapraszamy w 11-13 marca 2018 r. do Katowic!
-Statystyczny Polak ma do wydania rocznie ponad 28 tys. zł
-Stanisław Magdij na FRSiH: Mniejsi dostawcy są coraz bardziej elastyczni
-Marcin Suski na FRSiH: Dostawcy produktów wegetariańskich rosną w siłę


 
Archiwum
- Listopad 2017
 
Archiwum roczne
2007
I II III IV
V VI VII VIII
IX X XI XII
2006
I II III IV
V VI VII VIII
IX X XI XII
2005
I II III IV
V VI VII VIII
IX X XI XII
2004
I IX X XI
XII - - -
 
 
    Dział Handlowy:  Gadu-Gadu 4997525 | wstecz | dalej | do góry | strona główna | administrator | 

   
 
 
E-mail: biuro@netb.pl,   Telefon: +48 12 687-55-00,  Faks: +48 12 395-32-76; +48 12 687-55-01.
 
  NetBrokers Sp. z o.o. dokładając wszelkich starań, aby informacje zamieszczone na poniższych stronach były kompletne i zgodne z prawdą, nie jest jednak w stanie zagwarantować ich poprawnosci i nie ponosi żadnej odpowiedzialnosci za jakiekolwiek szkody powstałe w wyniku korzystania z nich.